Siedzi na krześle w azjatyckim stylu, ustawionym przy moim żelaznym łóżku z baldachimem. .

Co robiłam.. - Wcale nie - odparła.. Były długachne, sięgały daleko poza granicę polowy stolika. Wziął moją szklankę i zaczął ją obracać w dłoniach.. Który okazał się wampirem.. Bladość podkreślała tę różnicę, tylko tak się wydawało w zestawieniu z granatowym konturem księżyca zajmującego dokładnie środek mego czoła. A może sprawiło to okropne neonowe światło. Miałam nadzieję, że przyczyna tkwi w świetle.. Ale wiedziałam także, że nie będzie ono tak błahe dla mojego szefa.. Ivy spojrzała spod oka.. - Polowałeś dzisiaj. I krwawisz..

Kategorie

Dodane

Losowe:

Najlepsze: